niedziela, 3 listopada 2013

Wata cukrowa

Zastanawiam się nad tym, żeby przestać lepić.



6 komentarzy:

  1. Ooo, jakie słodziutkie *o*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wata jest swietna...jeszcze nie widziałam czegos takiego...
    Inawet mi nie mów o tym ze chcesz przestac lepic, wychodzi ci to swietnie, masz pasje więc w czym problem???
    Mnie osobiście twoje prace się bardzo podobaja i prosze cie nie poddawaj sie i walcz dalej:)
    Muliniane-cudenka.blogspot.com
    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy i jak duża jest to dla mnie motywacja. Bardzo Ci dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wisiorek ;) i jeśli lubisz robić to co robisz, to dlaczego z tego rezygnować ? :) jak narzekasz na brak weny, to zawsze można sobie na jakiś czas odpocząć, ale potem wrócić z nowymi pomysłami ;)
    Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) tak, brak weny to jest coś co towarzyszy mi od kilku miesięcy i nie chce mnie opuścić ._. Ale nie zrezygnuje, chyba bym nie umiała...

      Usuń
  5. Jakie słodkie! :3
    Nawet nie próbuj mi kończyć lepić! Podpisuję się pod powyższymi komentarzami - Twoje pracę są świetne. Szkoda by było gdybyś tak po prostu to zakończyła. Ja bloga opuściłam prawie na pół roku (co szkołą robi z ludźmi ;__;) ale powróciłam, i żałowałabym gdybym go wcześniej usunęła (z resztą opisywałam to w jednym z ostatnich postów). Z tego co wiem to każdy artysta przechodzi przez taki kryzys i cierpi na brak weny, czasami trwa to właśnie dłużej, ale nie rezygnuj. Nie siedź nad modeliną na siłę, bo będzie jeszcze gorzej. Kiedy nie chce ci się lepić, nie zmuszaj się tylko sobie odpuść. Ja mam takie wieczory kiedy po prostu mam ochotę wyciągnąć pudełko z modeliną i zacząć tworzyć, bywa też wprost przeciwnie. Jeśli jednak nadal nie będziesz miała weny, spróbuj odnaleźć się w innym kierunku, np. szycie. Ja najpierw szyłam z filcu, potem zagłębiłam się w świecie modeliny, po jakimś czasie mi przeszło i powróciłam do filcowania, ale ostatecznie skończyło się na tym że bawię się modeliną i założyłam bloga :D

    OKEY, KONIEC MĄDROŚCI ALEKSANDROWEJ. ZROZUMIEM JEŚLI NIE BĘDZIE CI SIĘ CHCIAŁO TEGO CZYTAĆ, A TEN PROBLEM JEST MI DOŚĆ BLISKO WIĘC NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAŃ I NIE ROZPISAĆ :D Pozdrawiam, i życzę powodzenia ze znalezieniem weny. Nie poddawaj się, wierzę że dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń